W poniższej notatce przedstawiamy główne trendy jakie zachodziły w zakresie przyrostu naturalnego i salda migracji na Dolnym Śląsku w latach 1988-2021. Przyjrzymy się tym zjawiskom na poziomie gminnym, z dodatkowym podziałem gmin miejsko-wiejskich na miasta oraz obszary wiejskie.
Przyrost naturalny
W 1988 roku sytuacja demograficzna Dolnego Śląska była stosunkowo dobra – w aż 214 z 221 analizowanych jednostek przestrzennych współczynnik przyrostu naturalnego był dodatni (rycina 1). Najwyższe jego wartości notowano w środkowej i północnej części regionu, a najniższe w rejonie Sudetów. Większość gmin osiągała wartości współczynnika przyrostu naturalnego powyżej 5‰, a w 42 analizowanych jednostkach przekraczała ona nawet 10‰. Ujemny przyrost naturalny był wtedy rzadkością i w żadnej gminie nie spadł poniżej -3‰. Ale już wtedy pojawiały się niepokojące sygnały. Współczynnik dzietności w Polsce zaczął spadać poniżej poziomu prostej zastępowalności pokoleń (2,1 dziecka na kobietę). Lata 90. XX wieku to dynamiczny spadek wspomnianego powyżej współczynnika. Przemiany ustrojowe, niepewność ekonomiczna oraz dokonujące się przemiany w sferze małżeńskości i rozrodczości (teoria drugiego przejścia demograficznego) wpływały na decyzje prokreacyjne ludności. Dzietność szybko obniżyła się do bardzo niskiego poziomu. Dodatkowo, po akcesji Polski do UE w 2004 roku, młodzi ludzie – w tym mieszkańcy Dolnego Śląska – zaczęli masowo migrować do krajów Europy Zachodniej. W efekcie, wiele dzieci polskich par rodziło się już poza granicami kraju, co dodatkowo potęgowało problemy demograficzne. Oprócz tego coraz wyraźniej zaczął zaznaczać się proces starzenia społeczeństwa zarówno w Polsce jak i na Dolnym Śląsku. Szczególnie dynamicznie następował on w jednostkach administracyjnych charakteryzujących się przewagą odpływu migracyjnego nad napływem. Jest to związane z faktem, że w migracjach uczestniczą w przeważającej mierze ludzie młodzi.
Na obserwowane wartości współczynnika przyrostu naturalnego dla kończącego nasza analizę roku 2021, przemożny wpływ miała trwająca ówcześnie pandemia COVID-19. Spowodowała ona silny wzrost liczby zgonów, szczególnie wśród osób starszych, co najmocniej dotknęło te gminy, gdzie proces demograficznego starzenia się społeczeństwa był najbardziej zaawansowany. W takich obszarach współczynnik zgonów był szczególnie wysoki, a jednocześnie rejestrowano tam bardzo niską liczbę urodzeń. W efekcie tych nakładających się na siebie niekorzystnych zjawisk – długofalowego kryzysu demograficznego i pandemii – w 2021 roku tylko 14 uwzględnionych w analizie jednostek odnotowało dodatni przyrost naturalny lub jego zerowy poziom. Były to zlokalizowane niemal wyłącznie w strefach podmiejskich, głównie suburbiach Wrocławia. Na pozostałym obszarze województwa notowano ujemne wartości przyrostu naturalnego. W aż 56 wziętych pod uwagę jednostkach współczynnik przyrostu naturalnego osiągnął wartość poniżej -10‰, z czego większość była zlokalizowana w rejonie sudeckim.
Wydawać by się mogło, że po ustąpieniu bardzo wysokich wartości stopy zgonów obserwowanej w związku z pandemią COVID-19 sytuacja pod tym względem poprawi się. Niestety w 2023 roku prawie taka sama liczba jednostek cechowała się ujemnym przyrostem naturalnym. Jedynie zmniejszyła się częściowo intensywność tego negatywnego trendu względem roku 2021. Przyczyną takiego stanu rzeczy był bardzo silny spadek współczynnika urodzeń. Przez dwa lata, od 2021 do 2023 roku, jego wartość obniżyła się aż o 20%! Tym samym nawet powrót wartości współczynnika zgonów do wartości przedpandemicznych nie był w stanie znacząco poprawić sytuacji w zakresie przyrostu naturalnego.
Migracje
Między rokiem 1988 a 2021 w zakresie migracji na Dolnym Śląsku również nastąpiły bardzo silne zmiany (rycina 2). O ile pod koniec lat 1980. dominował jeszcze wzorzec przestrzenny migracji, zgodnie z którym przeważająca część ruchu migracyjnego następowała ze wsi do miast, to na początku XXI wieku kierunki te zaczęły się odwracać.
W 1988 roku zdecydowana większość gmin wiejskich notowała ujemne saldo migracji. Największy odpływ dotyczył obszarów sąsiadujących z miastami, w których realizowano duże inwestycje przemysłowe. Klasycznym przykładem w tym względzie był ówcześnie rejon Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego. Industrializacja była pierwszorzędnym motorem napędowym procesu urbanizacji i masowej migracji ludzi ze wsi do miast jaki miał miejsce w okresie socjalistycznym (1945-1989).
Miasta w 1988 roku cechowały się bardziej zróżnicowaną sytuacją. Często najwyższe dodatnie saldo migracji notowały ośrodki, w których jak już wspomniano wcześniej realizowano duże inwestycje przemysłowe. Nie dotyczyło to jednak całego regionu. Już wtedy w większości sudeckich miast występowała przewaga odpływu mieszkańców, co wskazywało na niekorzystne tendencje demograficzne, które nasiliły się jeszcze po 1989 roku.
W kończącym naszą analizę 2021 roku rozkład wartości współczynnika salda migracji przedstawiał się zupełnie inaczej. W Polsce – i na Dolnym Śląsku – od lat utrwalał się odwrotny trend: przewagę zaczął zyskiwać napływ ludności z miast na obszary wiejskie. Głównie dotyczyło to otoczenia wybranych ośrodków miejskich, szczególnie tych większych i o stosunkowo korzystnej sytuacji społeczno-gospodarczej. Odpowiadał za to głównie proces suburbanizacji, szczegółowo omówiony w naszym poprzednim wpisie. W ponad połowie analizowanych jednostek wiejskich odnotowano wtedy dodatnie saldo migracji. W pozostałej części obszarów wiejskich – zwłaszcza tych położonych z dala od dużych ośrodków i charakteryzujących się bardziej niekorzystną sytuacją społeczno-gospodarczą – nadal przeważał odpływ migracyjny.
Biorąc pod uwagę dolnośląskie miasta, zdecydowana ich większość notowała w 2021 roku ujemne wartości współczynnika salda migracji. Sytuacja ta była z jednej strony warunkowana zjawiskiem suburbanizacji a z drugiej odpływem migracyjnym do Wrocławia jako ośrodka regionalnego oraz jego otoczenia. Potwierdza to również fakt, że jedynym podregionem w którym ośrodki miejskie o dodatnim saldzie migracji minimalnie przeważały był właśnie podregion wrocławski.
Podsumowanie
Zarówno w przypadku przyrostu naturalnego, jak i salda migracji, Dolny Śląsk przeszedł w latach 1988–2021 wyraźną i głęboką transformację.
Jeśli chodzi o przyrost naturalny, widać wyraźnie utrwalające się niekorzystne tendencje. Są one efektem współdziałania wielu czynników, o których wspominaliśmy wcześniej – m.in. spadku dzietności czy starzenia się społeczeństwa. W efekcie, obecnie tylko nieliczne jednostki administracyjne, głównie zlokalizowane w strefach podmiejskich wybranych miast (zwłaszcza Wrocławia), osiągają dodatnie wartości tego wskaźnika. Zdecydowana większość regionu zmaga się natomiast z ujemnym przyrostem naturalnym, a problem ten nasilił się szczególnie w ostatnich latach, najpierw w wyniku skokowego wzrostu współczynnika zgonów podczas pandemii COVID-19, a następnie powodowanego gwałtownym spadkiem liczby urodzeń.
W przypadku salda migracji najważniejszą zmianą okazało się odwrócenie kierunków przemieszczania się ludności. Podczas gdy jeszcze w 1988 roku dominował ruch ze wsi do miast, to w 2021 roku obserwowaliśmy przewagę migracji z miast na obszary wiejskie, z dominacją tego zjawiska w strefach podmiejskich. To skutek w przeważającej mierze procesu suburbanizacji, który od przełomu XX i XXI wieku wyraźnie zmienia przestrzenny układ osadnictwa wiejskiego.
Więcej na temat tych przemian znajdą Państwo w naszym opracowaniu.
Jeszcze raz zachęcamy Państwa do lektury i dzielenia się swoimi refleksjami na temat przyszłości demograficznej naszego regionu do którego link znajduje się tutaj.






